W imieniu zwierząt i przyrody głosem adwokata

Słów kilka o zapobieganiu przestępstwom wobec zwierząt

Karolina Kuszlewicz / 21 października 2017

Przestępstwa wobec zwierząt wpisują się w szerszy problem przestępstw dotyczących przemocy w ogóle. Dlatego tak ważna jest niezgoda na przemoc oraz wrażliwość otoczenia na ofiary przemocy. Jednocześnie istotne jest, by przestępstwa te nie tylko ścigać, ale im zapobiegać. Pamiętajmy bowiem, że chodzi o dobro istoty czującej i z jej punktu widzenia żadna kara nie skompensuje doznanych cierpień. Ściganie i adekwatne karanie sprawców jest oczywiście konieczne, niemniej ważniejsze jest jak najwcześniejsze reagowanie na sygnały, świadczące o tym, że może dochodzić do przemocy wobec zwierzęcia. 

Punktem wyjścia dla tego tematu jest wczorajszy wyrok (z 20.10.2017 r.) Sądu Rejonowego Poznań Nowe Miasto i Wilda w sprawie dotyczącej znęcania się nad zwierzętami i zabijania ich ze szczególnym okrucieństwem. Jak podano m.in. w internetowym wydaniu dziennika Rzeczpospolita, Sąd ustalił, że mężczyzna znęcał się nad zwierzętami, których był właścicielem, poprzez utrzymywanie ich w stanie niechlujstwa, zaniedbania, zagłodzenia, a także nie leczył ich, mimo, że tego wymagały. Z kolei jego konkubina miała zabić co najmniej 15 szczeniąt ze szczególnym okrucieństwem, polegającym na ich topieniu, a następnie dobijaniu łopatą oraz zakopywaniu w ogrodzie. Sąd orzekł wobec sprawczyni karę 10 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności, zakaz posiadania zwierząt na okres 10 lat, a także nawiązkę na rzecz fundacji w wysokości 3 tys. zł. Wobec mężczyzny Sąd orzekł karę 3 miesięcy pozbawienia wolności, zakaz posiadania zwierząt na okres 10 lat, i nawiązkę na rzecz fundacji w kwocie 5 tys. zł.

Piszę o tej sprawie nie po to, by epatować okrucieństwem, ale po to, by wyciągnąć wnioski na przyszłość w zakresie zapobiegania podobnym przestępstwom wobec zwierząt.

  1. Reagujmy!

Każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję

(art. 304 § 1 kodeksu postępowania karnego).

Wielu podobnych dramatów można byłoby uniknąć albo je znaczenie ograniczyć na wstępnym ich etapie, jeśli osoby z bliskiego otoczenia sprawców, zawiadomiłyby policję. Przede wszystkim chodzi o czujność sąsiedzką. Pamiętajmy, że reakcja na przestępstwo, zwłaszcza przestępstwo związane z przemocą, nie jest złośliwym donosem wścibskiego sąsiada, ale często niezbędnym elementem do uruchomienia procedury prawnej, koniecznej, by ofiarę przemocy ochronić. Zjawisko niereagowania jest niestety nadal dość powszechne w naszym społeczeństwie, tymczasem nierzadko zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa może uratować życie zwierzęciu (podobnie człowiekowi, będącemu ofiarą przemocy).

  1. Korzystajmy z administracyjnego odbioru zwierzęcia …

Niezwykle ważnym, i nadal niedocenianym w dostatecznym stopniu, narzędziem prawnej ochrony zwierząt jest możliwość dokonania tymczasowego administracyjnego odbioru zwierzęcia, w sytuacji powzięcia wiedzy, że wobec zwierzęcia dochodzi do przestępstwa znęcania się nad nim (art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt). Narzędzie to ma funkcję zabezpieczającą, zatem jego zasadność aktywuje się z chwilą powzięcia wiedzy, że zwierzę jest źle traktowane – nie ma potrzeby, by te okoliczności były stwierdzone już wyrokiem sądu. W praktyce, najczęściej dochodzi do administracyjnego odbioru zwierzęcia, a dopiero w ślad za tym – do wszczęcia sprawy karnej o znęcanie się nad zwierzęciem. Warto z tego korzystać, bo procedura jest dość prosta do zastosowania, a pozwala uchronić zwierzę przed dalszymi cierpieniami. Decyzję w tej sprawie wydaje wójt, burmistrz albo prezydent miasta.

  1. … również w sytuacjach niecierpiących zwłoki

Nawet, jeśli nie ma jeszcze decyzji administracyjnej, o której mowa powyżej, to w przypadku, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela bądź opiekuna, zagraża życiu lub zdrowiu zwierzęcia, policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem jest ochrona zwierząt, ma prawo do odbioru zwierzęcia właścicielowi lub opiekunowi (art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt). Jednocześnie, niezwłocznie musi zawiadomić o tym wójta, burmistrza lub prezydenta miasta celem wydania decyzji (decyzja podtrzymująca odbiór albo uznająca odbiór za bezzasadny). Ważne jest, by dokonując odbioru w takiej sytuacji, sporządzić dokumentację z miejsca zdarzenia, w szczególności sfotografować warunki życia zwierzęcia (dostęp do jedzenia, wody, schronienia przed warunkami atmosferycznymi, kondycję fizyczną zwierzęcia itp.), a następnie kopię tej dokumentacji załączyć do zawiadomienia kierowanego do właściwego organu.

  1. Kontrolujmy rozmnażanie zwierząt

Brak kontroli nad rozmnażaniem zwierząt towarzyszących często prowadzi w efekcie do przestępstw wobec nich – np. poprzez skandaliczny proceder pozbywania się szczeniąt i kociąt, jak we wskazanej wyżej sprawie. Niestety nadal niska jest świadomość społeczna w zakresie zapobiegania ciążom, zwłaszcza wśród psów i kotów. Pamiętajmy, że art. 11 a ust. 3a ustawy o ochronie zwierząt daje gminom możliwość ujęcia w programie zapobiegania bezdomności zwierząt również planu sterylizacji i kastracji zwierząt. Gminy niestety nadal z wielką rezerwą, a wręcz niechęcią podchodzą do tej możliwości, pomimo, że w wielu przypadkach pozwoliłaby ona na unikniecie podobnych jak wyżej dramatów związanych z niechcianymi ciążami u psów i kotów.

  1. Czipujmy

Istnieje potrzeba wprowadzenia ustawowego obowiązku czipowania zwierząt towarzyszących. Narządzie to pozwoliłoby objąć zwierzęta większą pieczą i w sposób bardziej uporządkowany kontrolować problem rozmnażania zwierząt, bezdomności, a także dowolnego ich traktowania przez właścicieli. Przyczyniłoby się do ograniczenia okrutnych metod pozbywania się zwierząt przez właścicieli. Pamiętajmy również, że warunkiem koniecznym podróżowania ze zwierzęciem towarzyszącym po krajach UE jest posiadanie przez niego czipa, bez tego paszport dla zwierzaka nie zostanie wydany.

  1. Domagajmy się kar adekwatnych do skali przemocy

Zgadzam się, że nie surowość kary, ale jej nieuchronność ma większe znaczenie prewencyjne. (Prawie) żaden przyszły sprawca nie pokusi się bowiem o popełnienie przestępstwa, jeśli wie, że zostanie złapany. Niemniej, kara musi być adekwatna do wagi, skali i naganności przestępstwa. Czy kara 10 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności jest karą adekwatną w sytuacji ustalenia, że sprawczyni dopuściła się zabicia ze szczególnym okrucieństwem co najmniej 15 szczeniąt? Biorąc pod uwagę, że działo się to na przestrzeni dłuższego czasu, nie jednorazowo. Art. 35 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt wskazuje, że sprawca takiego czynu podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 (36 miesięcy). Nie znam akt tej sprawy i wiem, że wymierzając karę, sąd bierze pod uwagę szereg elementów, również tych przemawiających na korzyść sprawcy. Niemniej, cały czas kołacze mi z tyłu głowy pytanie: jeśli za zabicie ze szczególnym okrucieństwem co najmniej 15 szczeniąt, sąd ustala karę 10 miesięcy pozbawienia wolności, to cóż trzeba uczynić, by została wymierzona kara w górnej granicy określonej ustawą?

Abstrahując od powyższej sprawy, w mojej ocenie kary za przestępstwa wobec zwierząt są w Polsce nadal wymierzane w sposób nieadekwatny do naganności tych czynów, zwłaszcza jeśli chodzi o typu kwalifikowane tych przestępstw – ze szczególnym okrucieństwem.

Prof. Lech Gardocki, były I Prezes Sądu Najwyższego w odniesieniu do surowości kar zwrócil uwagę, że (…) nieuchronność, czy też – mówiąc skromniej – przyzwoita wykrywalność bez dolegliwości kary nie działa prewencyjnie. Inaczej ktoś przyłapany na jeździe po pijanemu będzie się tylko śmiał i wciąż jeździł w takim stanie. Pewien stopień surowości kary musi istnieć, żeby ta kara mogła oddziaływać zarówno w stosunku do tych, których karzemy, jak i do tych, którzy jeszcze nie weszli w konflikt z prawem.

Podsumowując:

Nieustannie słyszymy o drastycznych przypadkach przemocy domowej, która trwała od lat w zaciszu niby normalnego mieszkania. I dziwimy się, że tak długo mogło do tego bezkarnie dochodzić. W większości tych przypadków, sąsiedzi mieli wiedzę, że „coś jest nie tak”, ale nie chcieli „się wtrącać”. Podobne zjawisko niereagowania dotyczy przemocy wobec zwierząt, odbywającej się za płotem, za drzwiami mieszkania sąsiada, po drugiej stronie ulicy… Skończmy z takim myśleniem, że „to nie nasza sprawa”, ponieważ przemoc to zjawisko wyjątkowo naganne i wyjątkowo powszechne. Wzorce przemocowe niestety są nadal intensywne w wychowaniu, zaś ich ofiarami padają zarówno zwierzęta, jak i ludzcy członkowie rodziny, rówieśnicy w szkole itd.  To nasz wspólny problem, nie bądźmy obojętni.

Tematy podobne


Komentarze

  1. Nie bójmy się reagować.Nie odwracajmy głowy gdy widzimy,że dzieje się zło,krzywda.Piętnujmy takie patologie!! EDUKUJMY! Sterylizacja,kastracja to podstawa by ograniczyć bezdomność.Egzekwujmy przestrzeganie prawa o ochronie zwierząt od odpowiedzialnych instytucji.Zaostrzmy kary .OBOJĘTNOŚĆ ZABIJA-nie tylko zwierzęta,ale i resztki człowieczeństwa którego odnoszę wrażenie coraz mniej.Niestety!

    • Pani Grażyno, zgadzam się z Panią w 100% – obojętność jest ogromnym problemem, jeśli chodzi o zapobiegania wszelkiej przemocy, nie tylko wobec zwierząt. Dlatego każdy głos nieobojętny jest na wage złota- dziękuje wiec za Pani głos 🙂

  2. To, co napisane powyżej jest wiedzą ważną i w zasadzie niezbędna, by skutecznie chronić zwierzęta. Ciesze się, że ten blog powstał, bo myślę, że dzięki niemu ta wiedza ma szanse się rozpowszechniać. Bardzo potrzebne są takie miejsca – internet wykorzystany w świetnym celu! Będę stałą Czytelniczką.

    • Cieszą mnie te słowa i dodają energii, dziękuje, mam nadzieje, że godnie sprostam postawionej poprzeczce 🙂

Odpowiedz na „Grażyna OsuchaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.