W imieniu zwierząt i przyrody głosem adwokata

Zwierzę jako prezent świąteczny a przepisy prawa

Karolina Kuszlewicz / 2 grudnia 2017

Grudzień to bez wątpienia czas prezentów, ich dawania i przyjmowania. Mikołajki za pasem, a potem Gwiazdka, czyli moment hiperaktywności prezentowej. Organizacje pozarządowe często przestrzegają, żeby ze zwierząt nie czynić prezentów, bo mogą one stać się łatwo zwierzętami niechcianymi. A co na ten temat mówi prawo?

Zwierzę nie jest rzeczą

Problem zwierzęcia jako prezentu wymaga tego, by sięgnąć to problematyki dereifikacji zwierząt w prawie. Zgodnie art. 1 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt, zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. Jest to nadrzędna zasada ustawy o ochronie zwierząt, która stanowi kierunek interpretacyjny wszystkich dalszych przepisów. Jednocześnie z ust. 2 wynika, że w sprawach nieuregulowanych w ustawie do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy.

Odpowiednie stosowanie

Podkreślone w powyższym przepisie słowo „odpowiednio” oznacza, że w stosunkach cywilnoprawnych stosuje się do zwierząt przepisy o rzeczach (czyli m.in. przepisy o darowiźnie), ale nie wprost i bezrefleksyjnie, lecz z uwzględnieniem tego, że zwierzę jest istotą czującą, czyli odpowiednio do tej specyficznej sytuacji.

Prezent do darowizna

Prezenty co do zasady mają status darowizny, ponieważ polegają na tym, że jedna strona obdarowuje drugą określoną rzeczą czy prawem, które przedstawia wartość materialną. Oznacza to, że w przypadku zwierząt – prezentów, odpowiednie zastosowanie znajdują przepisy Kodeksu Cywilnego o darowiźnie.

Zgodnie z art.  880 § 1 Kodeksu cywilnego przez umowę darowizny darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swojego majątku.

Jeżeli zatem ktoś dokonuje zakupu słodkiego szczeniaka albo kociaka (albo innego dowolnego zwierzęcia) po to, by podarować go innej osobie jako prezent, a ta druga osoba ten prezent przyjmuje – wówczas mamy do czynienia z darowizną w rozumieniu przepisów prawa cywilnego. Zdarzają się też ptaszki w klatkach, świnki morskie, króliki i żółwie.

Darowizna to umowa między dwiema stronami

Przede wszystkim należy pamiętać, że darowizna to umowa, czyli tzw. dwustronna czynność prawna. Z istoty każdej umowy wynika, że do jej skuteczności potrzebna jest zgodna wola obu stron, nie zaś dowolna decyzja jednej osoby, która pragnąc zrobić niespodziankę, z góry uznaje, że prezent zostanie przyjęty.

Konieczne są dwa wyraźne oświadczenia woli: jedno darczyńcy o tym, że przekazuje prezent, drugie – obdarowanego, że prezent przyjmuje.

Zwierzę nie jest rzeczą, zaś opieka nad nim wiąże się z szeregiem obowiązków, a także obciążeń finansowych, dlatego z tym większą rzetelnością należy ustalić z drugą stroną, czy rzeczywiście ma ona wolę zastania osobą obdarowaną. Z chwilą przyjęcia darowizny przejdzie bowiem na tę osobę prawo własności zwierzęcia wraz z całym pakietem obowiązków wynikających z ustawy o ochronie zwierząt i innych przepisów. Nie można zatem dokonać darowizny bez zgody drugiej strony, a w przypadku zwierzęcia- dodatkowo powinno to być poprzedzone wyraźnymi ustaleniami. Praktyka pokazuje jednak, że często te zasady, wynikające z prawa, są lekceważone i zwierzęta traktuje się jak niespodzianki.

Zwierzę nie może być niespodzianką

W mojej ocenie w sprzeczności z ustawą o ochronie zwierząt jest traktowanie zwierząt jako prezentów niespodzianek, dlatego, że sprowadza je wyłącznie do przedmiotu obrotu, pomijając dobrostan i zabezpieczenie przed cierpieniem. Te ostatnie kwestie są ustawowymi obowiązkami człowieka wobec zwierzęcia.

Dlatego nawet jeśli decydujemy się na to, by zwierzę było dane w prezencie – w mojej ocenie prawnie wykluczone jest robienie ze zwierzęcia niespodzianki. Pamiętać bowiem należy o brzmieniu zacytowanego wyżej art. 1 ustawy o ochronie zwierząt, nakazującego pierwszorzędne traktowanie zwierzęcia jako istoty czującej i uwzględnianie tego faktu również w stosunkach prawnorzeczowych. Odpowiednie stosowanie wymusza zatem, by darowizna zwierzęcia (czyli w praktyce prezent) była szczególnie wnikliwie przemyślana przez obie strony, czyli była poprzedzona rozmowami, ustaleniami, odpowiedzialnym planowaniem i przygotowaniem się na przyjęcie pod opiekę zwierzęcia.

Co bowiem w sytuacji, gdy obdarowany nie zechce przyjąć darowizny, a przecież ma prawo do odmowy. Zwierzę to – staje się niechciane, czasem bezdomne, czasem trafia do schroniska, a czasem następuje jego próba zwrotu do pierwotnego miejsca nabycia. Oczywistym jest, że cała ta procedura związana jest ze stresem zwierzęcia, a zatem cierpieniem psychicznym, które ustawa o ochronie zwierząt co do zasady statuuje jako znęcanie się nad zwierzętami (art. 6 ust. 2 uoz).

Podsumowanie

Podarowanie zwierzęcia jest umową, czyli dwustronną czynnością prawną, do której konieczne są ustalenia i zgody obu stron umowy. Jest to niezbędne również dla zapewnienia bezpieczeństwa zwierzęciu. W świetle prawa nie ma możliwości, by prezent w postaci zwierzęcia mógł być wyłącznie decyzją jednej osoby, dlatego niespodzianki w mojej ocenie są tu wykluczone. Osoby, które czynią takie prezenty narażają zwierzęta na to, że trafią do właścicieli, którzy ich nie chcą. Jedne znajdą się ostatecznie w schronisku, inne na śmietniku, a jeszcze inne zostaną w domach, w których będą traktowane źle. Znam przypadki wypuszczania zimą egzotycznych żółwi do stawów, czy wypuszczania ptaków „na wolność”.  Zwierzę nie jest rzeczą i choć przepis art. 1 ust. 1 uoz wydaje się powszechnie znany, praktyka niestety wciąż dowodzi, że w obrocie cywilnym notorycznie traktowane jest jak przedmiot.

Umowa adopcyjna

Jeśli ktoś rzeczywiście ma wolę zaopiekowania się zwierzęciem – polecam zawarcie przemyślanej umowy adopcyjnej ze schroniskiem albo wybraną organizacją, której statutowym celem jest ochrona zwierząt.

Warto sporządzać umowy

Zawsze warto sporządzić umowę dobrze zabezpieczoną, również w stosunkach, które dotyczą zwierząt. Jest to szczególnie ważne dla określenia praw i obowiązków stron, a następnie ich odpowiedzialności za wypełnienie tych obowiązków. Więcej na temat konstrukcji umów można przeczytać w książce, której jestem współautorką „Umowy gospodarcze w przykładach i wzorach” – kilka egzemplarzy autorskich przekażę w najbliższym czasie wybranym organizacjom, zajmującym się ochroną zwierząt.

Tematy podobne


Komentarze

  1. Dziękujemy za poruszenie tak ważnego tematu. Jako administracja strony adopcyjnej wiemy świetnie, ile takich zwierzęcych „prezentów ” trafia zaraz po świętach do adopcji (jeżeli mają szczęście)lub po prostu na ulice 🙁
    Czy moglibyśmy prosić o egzemplarz książki Pani współautorstwa ? Wciąż dopracowujemy nasze umowy adopcyjne i przydałaby się nam fachowe źródło wiedzy.
    Pozdrawiamy serdecznie 🙂
    Administracja strony Adoptuj Szynszyla
    https://www.facebook.com/adoptujszynszyla/

    • Szanowni Państwo, dziękuję za podzielenie się Państwa perspektywą, która jest świetnym dowodem na to, że „niechciane prezenty” dotyczą również małych zwierząt. Jeśli chodzi o książkę, to niestety egzemplarze autorskie oddałam na licytację jednej z Fundacji, więc nie jestem w stanie Państwa wyposażyć w tę publikację. Można oczywiście ją zamówić, choć myślę, że najbardziej adekwatne byłoby sporządzenie kompendium wiedzy na okoliczność stricte umów adopcyjnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.