W imieniu zwierząt i przyrody głosem adwokata

Zwierzęta od Święta?

Karolina Kuszlewicz / 26 grudnia 2017

Mówi się, że 24 grudnia „zwierzęta przemawiają ludzkim głosem”. To symboliczne stwierdzenie zawsze powoduje we mnie pytanie: czy naprawdę tylko od Święta zwierzęta mogą być dla części osób słyszalne?  Czy naprawdę musimy im przypisywać ludzkie cechy, by uznać za wartościowe czujące istoty? 

Zwierzęta w Święta specjalnie powodów do celebrowania nie mają. Te bezdomne nadal są bezdomne, te chore – często nie mają dostępu do opieki weterynaryjnej, bo nie ma zaplanowanych dyżurów, te z wypadków – długo czekają na pomoc. Kłopotliwe żywe prezenty – budzą co najmniej ambiwalentne emocje. Karpie kończą swoją trudną drogę pod domowym młotkiem. Te wymagające pilnej interwencji – często zostają niezauważone. W niektórych miastach stają żywe szopki bożonarodzeniowe przy ruchliwych drogach lub pośród tłumu turystów – osły i owce stają się elementami dekoracji, czasem godzinami, niezależnie od warunków atmosferycznych, przebywają w bezruchu. Zaczynają się testy fajerwerków przed Sylwestrem.

Ludzkie Święta powodują często, że o zwierzętach, tych najbardziej potrzebujących, się na chwilę zapomina. Tymczasem, potrzeba ciepła, ochrony przed deszczem, mrozem, potrzeba jedzenia i dostępu do wody, potrzeba opatrzenia ran – są od Świąt niezależne. Dlatego i wczoraj i dziś doradzałam w dwóch interwencjach, ratujących porzucone zwierzęta na Święta.

Życzę sobie i Państwu uważności, także dla świata poza ludźmi! Empatii, niezależnie od Świąt. Słuchania, mimo różnic gatunkowych. Dzielenia się, zamiast oczekiwania. Odwagi w reagowaniu, zamiast stagnacji. Współczucia, zamiast odwracania wzroku. Przyjaźni w miejsce dominacji. Szacunku w miejsce wykluczenia. Dobra, wobec siebie i innych istot czujących. Dumy z bycia dobrym, wrażliwym człowiekiem.

Dziękuję Państwu za Waszą obecność na tym blogu od 3 miesięcy. Niechaj dobrze służy!

Tematy podobne


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.