W imieniu zwierząt i przyrody głosem adwokata

Nie strzelajmy! O prawie do spokoju podczas Nocy Sylwestrowej

Karolina Kuszlewicz / 28 grudnia 2017

Zbliża się pora sylwestrowa, a wraz z nią nieumiarkowanie w strzeleniu. Petardy można kupić w zasadzie na każdym kroku, strzelają dorośli i dzieci (!), strzelają na podwórkach i z balkonów, miasta organizują gigantyczne pokazy fajerwerków. Strzela się już na kilka dni przed Sylwestrem i również kilka dni po Nowym Roku. Kulminacyjne salwy należą zwykle do osób pod wpływem alkoholu. Chodniki zasypane są odpadkami po „ceremonii” witania Nowego Roku.

W tym samym czasie cierpią okrutnie ludzie chorzy, ludzie starsi, ludzie umierający, malutkie dzieci i zwierzęta. Nasi domowi przyjaciele na czterech łapach, pochowani w łazienkach, piwnicach i kotłowniach. Ptaki wpadają w panikę i często rozbijają się o budynki, dzikie zwierzęta wypłoszone ze swych bezpiecznych siedlisk nie tylko cierpią, ale i stanowią zagrożenie na drogach, bo oślepione i przestraszone mkną przed siebie. Niektóre zwierzęta dostają zawałów serca. Psy w budach, psy w schroniskach, psy stróżujące – przeżywają traumę.

Apel Polskich Parków Narodowych (poniżej zdjęcie tego apelu)

„Pamiętajmy, iż huk fajerwerków jest dla zwierząt nie tylko stresujący – bardzo często bywa dla nich po prostu wyrokiem śmierci. Podczas kiedy my bawimy się w najlepsze – zwierzęta cierpią, a spłoszone głośnymi dźwiękami wpadają w panikę i tracą życie rozbijając się o szyby, ściany domów, ogrodzenia czy drzewa. Opuszczają często swe rewiry oddalając się od zajętych wcześniej terytoriów, w efekcie czego – nawet po ustaniu hałasu – w ich świecie powstaje zamęt, a życie dalej jest zagrożone.

 

10 razy bardziej dotkliwy huk dla zwierząt

Kto z kolei ma psa, kota lub inne zwierzę w swoim domu, doskonale wie, jak zwierzęta na co dzień są czujne. Słyszą zdecydowanie intensywniej niż ludzie. Podobno nawet 10 – krotnie razy głośniej. Z rozmowy przeprowadzonej z lek. wet. Tomasz Pięknik w artykule „Huk fajerwerków może nawet zabić zwierzę” wynika, że intensywność odczuwanego hałasu i uderzenia przez zwierzę sięga wrażenia, jakie człowiek odczuwa podczas zdetonowania w jego pobliżu bomby, przy czym „dla zwierząt taki hałas to symbol zagrożenia, tak jak strzał, piorun, huk spadającego drzewa. Przed zagrożeniem należy uciekać. Psy i koty biegną więc przed siebie w amoku, bywa że kilometrami. I już nie potrafią odnaleźć drogi powrotnej.”

Poczucie bezpieczeństwa to dobro pod ochroną 

W odniesieniu wprost do zwierząt, ustawodawca z jednej strony dostrzega, że odczuwają one strach, za przestępstwo znęcania uznając złośliwe straszenie lub drażnienie zwierząt (art. 6 ust. 2 pkt 9 ustawy o ochronie zwierząt), jednak ściganiu podlega wyłącznie działanie złośliwe. Podobnie ma się sprawa w odniesieniu do zwierząt dzikich. W rozporządzeniu Ministra Środowiska z 16.12.2016r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt mowa m.in. o zakazie umyślnego płoszenia lub niepokojenia w miejscach noclegu dziko żyjących ptaków (§8 ust. 1 pkt 8), ale tutaj znowu działanie musi być umyślne, co akurat zabawie sylwestrowej zwykle nie towarzyszy. Choć w sposób oczywisty przepisy te nie znajdą zastosowania do większości przypadków odpalania petard i fajerwerków, przywołuję je, by pokazać, że poczucie bezpieczeństwa zwierząt jest dobrem chronionym.

Swoją drogą, znam niestety historię, w której petarda została wykorzystana po to, by przepędzić bezdomnego psa, poszukującego schroniska pod balkonem w zimie. Był wielkim łagodnym staruszkiem, który został porzucony w błocie. Miałam zaszczyt go adoptować i przeżyć potem wspólnie kilka pięknych lat, ale zanim to się stało, słyszałam huk rzuconej w tego psa petardy i jego wycie. Do końca życia czas okołosylwestrowy był dla niego niewyobrażalnym cierpieniem. Był wspaniałym mądrym przyjacielem, a dokonany wobec niego akt przemocy był przestępstwem znęcania nad zwierzętami.

Odpowiedzialność karna za złamanie przepisów dotyczących fejerwerków

Odpowiedzialność zależy od skali wywołanego zagrożenia. Jeśli petardy służą do zakłócania spokoju, zwłaszcza w porze nocnej (ale innej niż noc sylwestrowa), z pomocą przychodzi z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń: 

Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu  , ograniczenia wolności albo grzywny. 

Z kolei w noc sylwestrową, gdy widzimy osoby bawiące się petardami czy innymi podobnymi materiałami, które są pod wpływem alkoholu, strzelają z balkonów lub innych miejsc, powodujących zagrożenie pożarem, strzelają w pobliżu lub z udziałem dzieci, czy w obecności zwierząt – warto pamiętać o art.  83 §1 Kodeksu wykroczeń:

Kto nieostrożnie obchodzi się z materiałami wybuchowymi, łatwo zapalnymi lub substancjami promieniotwórczymi albo wykracza przeciwko przepisom o wyrobie, sprzedaży, przechowywaniu, używaniu lub przewożeniu takich materiałów, podlega karze aresztu, grzywny lub karze nagany.

Oczywiście mogą zdarzyć się sytuacje skrajne, gdzie mogą zostać wyczerpane znamiona przestępstwa narażenia  człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 kk) albo  sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach (art 164 kk) – za co grozić może kilkuletnia kara pozbawienia wolności.

Bezwzględny zakaz sprzedaży osobom niepełnoletnim

Warto pamiętać również, że sprzedaż fajerwerków i petard jest ustawowo zakazana osobom niepełnoletnim. Naruszenie tego zakazu jest przestępstwem, zagrożonym karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2 (art. 37 ustawy o  wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym). Sprzedaży mogą podlegać tylko produkty odpowiednio przechowywane i z instrukcją użytkowania.

Dzielimy ten świat z innymi

Świętując nadejście nowego roku, pamiętajmy nie tylko o zwierzętach, ale również o ludziach. O tych, którzy doświadczyli wojny i często do dziś strzały, choćby z petard, powodują przypomnienie jej koszmaru. O ludziach w hospicjach i odchodzących w domach, których jest wokół nas naprawdę wiele – oni bardzo potrzebują spokoju. Szanujmy się, bo dzielimy ten świat nie tylko z ludźmi pełnymi wigoru i żądzy rozrywki.

Tematy podobne


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.