W imieniu zwierząt i przyrody głosem adwokata

Z cyklu „Analiza orzecznictwa” – brak leczenia chorego zwierzęcia to znęcanie się nad nim.

Karolina Kuszlewicz / 2 września 2018

Jako Rzeczniczka ds. ochrony zwierząt przy Polskim Towarzystwie Etycznym, rozpoczynam cykl pod tytułem „Analiza orzecznictwa”, w którym będę przedstawiać Państwu wyroki sądów w sprawach dotyczących ochrony zwierząt i istotne fragmenty z uzasadnień tych wyroków.

Będę prezentować zarówno orzeczenia na korzyść zwierząt, w których prawo łączy się z wrażliwością i szacunkiem sądu dla zwierząt, jak i takie orzeczenia, które odmówiły zwierzętom ochrony. Szczególnie ta pierwsza grupa pozytywnych dla zwierząt wyroków ma duże znaczenie w praktyce spraw sądowych, dlatego, że można się na nie powoływać w podobnych stanach faktycznych, w których podejmujecie Państwo walkę o barci mniejszych. Wyroki, co prawda nie są źródłem prawa, jednak mają wpływ na kształtowanie się linii orzeczniczej w danej grupie spraw.

Wybór orzecznictwa  będzie opatrywany moim autorskim komentarzem, który mam nadzieję ułatwi korzystanie z tego cyklu.

Znęcanie może polegać zarówno na działaniu, jak i na zaniechaniu
Dziś przedstawiam Państwu wyrok, który dotyczy tzw. prozy życia, czyli psa trzymanego na wsi, bez schronienia przed upałem, nieleczonego i bez odpowiedniego dostępu do wody i jedzenia. Bardzo często tego typu sprawy są umarzane już na etapie postępowań przygotowawczych, bowiem nadal pokutuje błędne przekonanie, że jeśli nie widać widocznych obrażeń zwierzęcia albo nie jest ono w skrajnie złym stanie – to znaczy, że nie cierpi. Takie rozumowanie jest wadliwe, ponieważ ustawa o ochronie zwierząt chroni zwierzęta przed cierpieniem fizycznym i psychicznym, które to cierpienie może być wynikiem zarówno działania (jak np. właśnie bicie zwierzęcia), jak i zaniechania (jak. w tym przypadku – zaniechania leczenia, właściwej opieki).

Brak leczenia chorego zwierzęcia wypełnia znamiona przestępstwa znęcania nad zwierzętami

To, co chcę podkreślić za pomocą tego wyroku to fakt, że jedną z postaci znęcania nad zwierzętami jest pozostawienie chorego zwierzęcia bez leczenia/ bez opieki/ bez zabezpieczenia przed bólem lub cierpieniem, związanymi ze złym stanem zdrowia zwierzęcia. Wynika to wprost z przepisów prawa, ale nie wystarczy sięgnąć tylko do art. 6 ust. 2 uoz, który wskazuje przypadki znęcania, lecz trzeba odczytać go w związku z art. 4 pkt 11 uoz – czyli przepisem, który jest tzw. słowniczkiem, definiuje najważniejsze pojęcia na potrzeby ustawy. Przepis art. 6 ust. 2 pkt 10 za znęcanie uznaje bowiem utrzymywanie zwierzęcia w stanie rażącego zaniedbania, zaś art. 4 pkt 11 wyjaśnia, że rażące zaniedbanie polega m.in. na nieleczeniu choroby zwierzęcia.

art. 6 ust. 2 pkt 10). Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji;

art. 4 pkt 11)„Ilekroć w ustawie jest mowa o: rażącym zaniedbaniu” – rozumie się przez to drastyczne odstępstwo od określonych w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu, nieleczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie;

Poniżej cytuję istotny w powyższym zakresie fragment wyroku Sądu Okręgowego w Krośnie z dnia 10 sierpnia 2016 r. II Ka 231/16:

„Tym samym przyznano, że J. G. (1) widział i godził się na to, że pies jest chory i nie je oraz nie pije przez kilka dni, pomimo sierpniowych upałów. Nie miał gwarancji, że opuchlizna zejdzie, a mimo tego nie kwapił się udać do weterynarza i świadomie godził się na fakt, że pies nie je i nie pije, a w tym czasie całymi dniami leży w upale, bez cienia. Jest to znęcanie nie tylko wg zapisów ustawy, ale i w odczuciu społecznym, a przy tym należy zaznaczyć, iż jest to działanie celowe i umyślne, z zamiarem bezpośrednim zadawania cierpienia, którego łatwo można było uniknąć. Nawet jeśli podobne traktowanie zwierząt zdarza się na wsiach od czasu do czasu, to nie może być to powodem do odstąpienia od ukarania. Przeciwnie – właśnie na takich przykładach ludzie muszą zmienić mentalność i się nauczyć, że o zwierzę trzeba dbać, ponieważ znęcanie się nad nim jest karane i się nie opłaca.”

Powyższy wyrok jest cenny z kilku powodów:

  • zwraca uwagę na to, że fakt, iż dane zachowanie jest pewną praktyką wobec zwierząt, uznaną za normę w niektórych środowiskach, nie ogranicza ochrony zwierzęcia przed niehumanitarnym traktowaniem; w swojej praktyce zawodowej, zwłaszcza na poziomie działań interwencyjnych, odnotowuję niestety dość często lekceważący stosunek organów ścigania do zaniedbań wobec zwierząt na wsiach, oparty na argumentacji „od zawsze wszyscy tak robią” (np. trzymają psy na łańcuchach całymi latami, z dostępem jedynie do prowizorycznej budy, niechroniącej w rzeczywistość przed mrozami i upałami). Jeśli zatem będziecie mieć Państwo sprawę psa, którego zły stan jest wynikiem bardziej braku opieki, niż wprost okrutnych działań, to wyrok ten będzie dla Państwa wsparciem. Warto go cytować.
  • podkreśla wyraźnie, że nieleczenie zwierzęcia cierpiącego wypełnia znamiona przestępstwa znęcania nad zwierzętami; 
  • podobnie wyraźnie podkreśla, że wystawienie zwierzęcia na upały bez zapewnienia mu ochrony przed takimi warunkami może być przestępstwem znęcania nad zwierzętami; jest to ważne, ponieważ w tym zakresie często dochodzi do błędu w kwalifikacji prawnej takiego stanu faktycznego i poprzestaniu na uznaniu przez organy ścigania, że jest to jedynie wykroczenie z art. 9 ust. 1 uoz. Tymczasem, jeśli warunki atmosferyczne zagrażają zdrowiu lub życiu zwierzęcia, mamy do czynienia nie z wykroczeniem, lecz przestępstwem z art. 6 ust. 2 pkt 17 uoz. Poniżej porównanie brzmienia przepisów:

 

Art. 6 ust. 2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: 17)wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu; (przestępstwo).

Art.  9. ust. 1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. (wykroczenie).

 

Uwaga krytyczna:
Zwracam jednak uwagę, że sąd w powyższym wyroku zamiar bezpośredni sprawcy badał w odniesieniu do woli sprawcy wyrządzenia zwierzęciu krzywdy, co w mojej ocenie, w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego, jest niepotrzebne. Sąd Najwyższy bowiem w dwóch wyrokach wyraźnie wskazał, że zamiar bezpośredni w sprawach o znęcanie nad zwierzętami należy analizować w odniesieniu do samej czynności sprawczej, nie zaś złej woli sprawcy. Innymi słowy – nawet gdyby sprawca pozbawiał zwierzęcia opieki z powodu swojego lenistwa czy np. wyjazdu, nie zaś wprost z chęci wyrządzenia zwierzęciu krzywdy – również będzie ponosił odpowiedzialność karną z art. 35 ust. 1a uzo. Szerzej o kwestii badania winy i zamiaru będę pisać w odrębnych artykułach, niemniej już teraz sygnalizuję orzeczenie SN z dnia 13.12.2016r., sygn. akt II K 281/16, które dobrze wyjaśnia, w jaki sposób badać zamiar sprawcy w aktualnym stanie prawnym. 

Tematy podobne


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.