W imieniu zwierząt i przyrody głosem adwokata

Umiera z pogwałceniem godności, ale nie z pogwałceniem prawa

Karolina Kuszlewicz / 23 marca 2020

„Umiera z pogwałceniem godności, ale nie z pogwałceniem prawa”. To zdanie pada w książce B. Stevensona „Tylko Sprawiedliwość”, która jest doskonałą acz porażającą analizą wymiaru sprawiedliwości w Stanach. Podczas jej lektury wielokrotnie myślałam także o zwierzętach i przygniatającej adekwatności powyższego zdania. Oto bowiem każdego dnia w majestacie prawa, choć w przerażeniu, brudzie i rażącej niesprawiedliwości zabijane są zwierzęta. Tysiące zwierząt. 

Książka Stevensona traktuje o tym, jak brutalny, opresyjny i często skrajnie niesprawiedliwy jest system karny, w którym dopuszczona jest kara śmierci. Gdzie ludzie są spalani na krzesłach elektrycznych, a dym unosi się spod kaptura założonego na głowę skazańca, czuć swąd palonego ciała, zaś pozostali więźniowie uderzają w tym czasie w całym zakładzie w kraty swoich cel (autor jako adwokat dość organicznie opisuje własne doświadczenia pochodzące z towarzyszenia swoim klientom w wykonywaniu na nich kary śmierci, a także na relacjach skazańców). Pokazuje, jak „łatwo” wymierzana była kara śmierci wobec osób czarnoskórych, jak pochopnie przychodzi systemowe odbieranie życie i jakże trudno uratować takiego człowieka przed wykonaniem wyroku.

Przemoc systemowa w majestacie prawa

Czemu o tym piszę tutaj? Z dwóch przyczyn. Po pierwsze, jako adwokatkę interesuje mnie w ogóle system wymiaru sprawiedliwości, w tym szczególnie w kontekście wykluczeń.

Po drugie –  to zdanie „umiera z pogwałceniem godności, ale nie z pogwałceniem prawa”, choć w książce wypowiedziane w stosunku do zastrzelonego czarnoskórego (w nawiązaniu do powieści „Zabić drozda” N. Harper Lee), poraża mnie swoją adekwatnością i dosadnością  …. w stosunku do zwierząt. Tak dobrze opisuje ich los!

Kara więzienia i śmierci, ale bez winy

Każdego roku 70 miliardów zwierząt na świecie umiera z pogwałceniem godności- są gazowane, obdzierane ze skóry, ubijane przy pełnej świadomości w ramach praktyk religijnych, duszone jako ryby, rażone prądem etc., ale odbywa się to w majestacie prawa – zwierzęta jako produkty przemysłu żywieniowego, odzieżowego, kosmetycznego, medycznego – są legalnie zabijane. Wcześniej swoje życie spędzają w klatkach, w poczuciu izolacji, strachu, cierpienia. Niektóre z nich w takim ścisku, że dochodzi wśród nich to tzw. aktów kanibalizmu. Tyle, że one nie odsiadują żadnej kary. Nie popełniły przestępstwa. Nie można wobec nich wystąpić do sądu o złagodzenie wyroku. Nie było żadnego wyroku dla oskarżonego. Są zamykane i zabijane, bo człowiek ma z tego zysk. Najliczniejsze współcześnie ofiary patriarchalnych mechanizmów przemocy.

Jeśli jest ofiara, jest i oprawca

Nieustannie powtarzać będę, że jeśli chcemy sprawiedliwego i bezpiecznego świata dla ludzi, potrzebujemy przestać być skrajnymi oprawcami wobec zwierząt. To jest ze sobą powiązane. Jesteśmy częścią tego samego świata i przemoc się przenika…Koronawirus, który dziś powoduje popłoch, strach i śmierć ludzi, wziął się wedle wskazań nauki z tego, że ludzie najpierw zgotowali popłoch, strach i śmierć zwierzętom. Z artykułu OKO.press, red. Robert Jurszo uderzają następujące obrazy z tzw. „mokrych targów” :

➡️”sprzedawca wyciąga żywą rybę z plastikowego pojemnika, mocno uderza nią o podłogę, po czym oskrobuje i patroszy na drewnianym pieńku. Krew, wnętrzności i łuski mieszają się na betonowej posadzce, tworząc czerwoną breję,
➡️starszy mężczyzna z kartonów sprzedaje martwe już ryby. Tuż obok śmietników, ale nie przeszkadza to ani jemu, ani kupującym,
➡️oferuje się dziesiątki żab i ropuch upchniętych ciasno w siateczkowych woreczkach,
➡️klatka w klatkę trzyma się żywe dzikie zwierzęta, które nigdy ze sobą w warunkach naturalnych by się nie spotkały,
➡️stragany z surowym mięsem sąsiadują z żywymi zwierzętami, pełnymi ich odchodów i innych wydzielin”.

Co robić?

Jednoznacznie, głośno i z determinacją sprzeciwiać się każdej formie przemocy wobec zwierząt – tych ludzkich i pozaludzkich. Kończę więc mottem ze swojej książki „Prawa zwierząt. Praktyczny przewodnik”:

Tematy podobne


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.